Piątek

Zwykły piątek. Budzę się o 7 rano. Budzik jeszcze nie dzwonił, ale czuję, że ten dzień zaczął się dobre pare godzin temu. Znowu beze mnie. Idę do kuchni i robię kawę. Zwykłą, bo nie mam ochoty bawić się z ekspresem. Patrzę niechętnie na zegarek. 7.38. I nagle oczywistym stało się, że nie zdążę ze śniadaniem. No trudno. Ubieram się w pośpiechu. Jak zwykle bez ładu i skladu. Mój styl mozna określić, jako artystyczny nieład. Nic więcej.  Wybiegam, w międzyczasie modląc się, aby wyrobić się na autobus o 8. Docieram do pracy o 9.35. Czyli w sam raz, aby poraz kolejny wpaść  w drzwiach na szefową i posłuchać o jej idealnym życiu.  Czasami zamykam oczy i wyobrażam sobie, ze jestem silną i wpływową biznes women. Mam męża, własny duży dom i biegające w ogrodzie dzieci. Gdy otwieram oczy wita mnie rzeczywistość, coś na co nie zawsze miałam wpływ.  Moja niewielka kawalerka w centrum Warszawy, praca zamiast wczasów i wieczorne herbatki pite w towarzystwie mojego psa. Oczywiscie pod kocem. Na randki przestałam chodzić juz wieki temu.. nie dlatego, że jestem stara, ale dlatego, ze zawsze trafiałam na dziwaków. Hmmm.. a może to dlatego, że sama jestem dziwakiem? Raz kocham swoje życie,  innym razem go nienawidzę.  Taki juz mój urok.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Piątek”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s