Pomyśl i sam się domyśl

Hej!

Dziś o domyślaniu właśnie! 

Spokojnie, nie będzie się obrywało jedynie Panom, mam również kilka słów do Pań. My też nie jesteśmy bez winy,  jeśli o winie w tym momencie mówimy. 

Odkąd pamiętam temat domyślania się przewijał się przez mój dom, domy koleżanek,  kawiarnie, pizzerie, pojawiał się  wszędzie i nie dawał spokoju. 

Co ciekawe, pokazywał się jako ten psujący atmosferę. 

Moja Mama bardzo lubi kwiaty. Kupuje na podwórko, do domu naprawdę sporą ilość odkąd tylko pamiętam.  Kupuje nowe wazony, które pokazuje mojemu Tacie, wspomina jaki rodzaj kwiatów lubi na tyle często,  że na urodziny dostaje zawsze bukiet od koleżanek.  Od Taty dostaje raz na rok. Na dzień kobiet. I to też nie zawsze.  I narzeka i marudzi do mnie, do koleżanek,  ze znowu się nie domyślił. 

Moja znajoma zalatwila dla kolegi jedną sprawę, która na uczelni, no cóż.  Wymagała jej większych ingerencji. Chłopak potraktował to jako kumpelski zwykły gest z jej strony, nie domyślił się, że za sprawami zwykłego kolegi by tak nie latała i że jej zależy na nim bardziej.

Ja zaś, jak byłam w gimnazjum tak nieudolnie sugerowałam, ze moim marzeniem jest gra na pianinie i że pragnę tego instrumentu zamiast prezentow na wszystkie okoliczności chociażby na 3 lata, że az dostalam gitarę.  Rodzice byli PEWNI ze ja chcę gitary, nie powiedzialam wprost, to miałam.. a wystarczyło nie uznawać, że rodzice się domyślą, co mam na myśli mówiąc drewniane nawet niewielkie  cudeńko. 

Ja nie mówię, że konkretyzowanie oczekiwań jest łatwe.  Nie twierdzę też,  że mówienie wprost jest łatwe, ale czasami chyba warto 😉

Nie bronię też postawy niektórych facetów,  jeśli Wasza kobieta ciagle opowiada o kwiatkach czy czyms innym, to może warto się zainteresować? 

Mój apel kieruję do obu płci, jeśli jesteście w stanie powiedzieć o co Wam chodzi róbcie to, nikt nie potrafi czytać w Waszych myślach.  Technologia jeszcze tego nie ogarnęła.  Problem z tym mają i kobiety i mężczyźni.  Weź się wszystkiego domyśl..

A co jeśli ta druga strona domyśli się źle? Hmm?

Sama mam problem by mówić otwarcie o niektórych rzeczach. Często ważne kwestie powierzam zwykłemu : może się domyśli. 

Tak jest, ja staram się w sobie to zmienić.  Otworzyć się bardziej na innych i probowac wiecej zauważać żeby się „domyślać ” i mówić wiecej  wprost, bo widzę jakie to ważne. 

Wchodzisz w to ze mną? 

Reklamy

24 uwagi do wpisu “Pomyśl i sam się domyśl”

  1. Umówmy się że wszedłem tylko czy W prost☺?
    Chyba nie☺.
    A co do tego kto i dlaczego się domyślać czy nie, to jest niestety oczywiste! Im mniej czasu spędzamy myśląc o sobie tym łatwiej mi pomyśleć o innych. Zauważyć, a już przy czymś takim jak wybieranie prezentu droga na skroty jest gorsza od tego aby całkiem olać. 😊 Bo to przynajmniej szczerze odda stosunek 😀

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Nie zamierzam się mieszać, lecz odwagą to nie jest coś czego się można nauczyć. Więc nie powinnaś bać się swojej szczerości, wszystkiego lecz nie tego!☺

    Polubienie

  3. też miałam taką koleżankę, co to była zakochana w jednym chłopaku ale nic nie robiła bo „przecież on na sto procent wie” poza tym uważała że „nie muszę nic robić bo przecież zaraz coś się przydarzy i wszystko samo się ułoży jak na filmach” 😀 takie to magiczne myślenie…

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Nie to żebym nie lubił komedii, wprost przeciwnie ale co innego rozrywka a co innego życie. Ale czasem mam wrażenie że nie wszyscy rozróżniają☺

        Polubione przez 1 osoba

      2. No wlasnie co innego, wiesz Zbyszku, ja uwielbiam komedie. Te romantyczne także, ale oglądając je musimy pamiętać, że to sa aktorzy i scenariusz, a nie prawdziwe, realne życie.

        Polubione przez 1 osoba

    1. Nie, że los, mam zbyt mocny charakter by pozostawiać tak sobie niektóre kwestie. Po prostu bardzo było mi przykro, jak musiałam dziesiąty raz pisać do chłopaka lub jak to ja zagadywałam czy zaczepialam. 😂 bolało mnie to bo przecież w komediach romantycznych jest na odwrót, a życie to nie bajka i nie film 😜

      Polubienie

  4. no ale czemu ci chłopacy w dzisiejszych czasach tak nie przejmują inicjatywy…?
    podobno wychowani głównie przez matki tak się obawiają naszego niezadowolenia, że wolą nic nie robić…
    co te feministki narobiły…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s